czerwca 11, 2019

012 Chłodnik z botwinki

012 Chłodnik z botwinki
Ostatnie dni nie należą do najprzyjemniejszych, jeśli chodzi o pogodę. Zdecydowanie wolę, kiedy jest chłodniej. W takie dni jak dziś, kiedy człowiek jest głodny, ale nie chce jeść nic ciepłego świetnie sprawdza się chłodnik. Jeśli chodzi o tego typu zupy to mój debiut, który swoją drogą wyszedł mi bardzo dobrze. Dzielę się z Wami przepisem na to danie i pozdrawiam Was z upalnego śląska!

Potrzebujecie: 
-500 ml maślanki/kefiru, 
-500 ml jogurtu naturalnego,
-1 cebula,
-1 ząbek czosnku, 
-masło klarowane, 
-4 jajka ugotowane na twardo,
-2 pęczki botwinki,
-2 długie ogórki, 
-koperek,
-1 pęczek rzodkiewki, 
-1 łyżeczka soku z cytryny,
-sól i pieprz.


Zaczynamy od pokrojenia w kostkę cebuli i czosnku i podsmażenia na średnik ogniu na maśle klarowanym. Jajka gotujemy. Buraczki myję, obieram i kroję w kostkę. Liście i łodygi siekam. Na patelnię z cebulą i czosnkiem dodaję liście i łodygi botwinki i podsmażam ok. 10 minut. Rzodkiew myję, usuwam liście i kroję w półksiężyce, ogórki również myję i obieram i ścieram na tarce, koperek siekam. Do szklanej miski wlewam jogurt naturalny i maślankę, dodaję ostudzoną botwinkę, rzodkiewkę i ogórka. Przyprawiam solą, pieprzem i sokiem z cytryny.  Wszystko mieszam i chłodzę w lodówce. Najlepiej smakuje mocno schłodzone z jajkiem ugotowanym na twardo. 



maja 27, 2019

011 Pielmieni

011 Pielmieni
Dzisiaj przepis, który przyjechał do mnie aż z Ukrainy. Został minimalnie przeze mnie zmieniony, a dzisiaj nawet z Natalią i Dawidem spróbowaliśmy związać ciasto w "koszyczki" dzięki czemu zdecydowanie łatwiej się je. 

Do przygotowania  pielmieni potrzebujecie:
-40 dag przesianej mąki (ja zdecydowanie daję więcej ok. 80 dag),
-2 jajka (z wyparzoną skorupką),
-łyżeczka soli,
-1/2 szklanki ciepłej wody.

Farsz:
-20 dag wołowiny,
-20 dag wieprzowiny,
-2 cebule,
-pieprz, sól i mięta (świeża lub suszona),
-parę ząbków czosnku.


Najpierw przygotowujemy farsz. Mięso i obraną cebulę należy zmielić (albo użyć blendera). Doprawiamy solą, pieprzem, przeciśniętym przez praskę czosnkiem i miętą. 
Ciasto: na stolnicy (przygotowanym blacie) zagniatamy ciasto z podanych składników. Powinno być jędrne i nie kleić się do rąk. Odstawiamy na 10 minut, żeby ciasto sobie odpoczęło i my przy okazji też, można się w trakcie namachać ;) 
Następnie rozwałkować na cienki placek, szklanką wykrawać krążki. Na środek nakładamy farsz i zlepiamy-sugerując się filmikiem z YouTube. Zagotować posoloną wodę, wrzucać do niej pielmieni, przemieszać drewnianą łyżką, żeby się nie skleiły. Gdy wyjdą na powierzchnię, a ciasto się troszkę zmarszczy, są gotowe. Super smakują ze śmietaną wymieszaną z pieprzem i miętą. 




maja 21, 2019

010 Ananasowy kurczak curry

010 Ananasowy kurczak curry

Dzisiaj zapraszam Was w podróż po moich ulubionych smakach, czyli kurczak curry z ananasem. 

Będziecie potrzebować: 
-1/2 świeżego ananasa (plus pół ananasa z puszki),
-500 g piersi z kurczaka,
-10 g kolendry świeżej (albo suszonej),
-30 g imbiru,
-3 ząbki czosnku,
-3 łyżeczki curry,
-1 i 1/2 łyżeczki kurkumy,
-150 g jogurtu (ja dodałam śmietany i troszkę się zważyła),
-1 czerwona papryka,
-1 czerwona cebula, 
-100 g orzeszków nerkowca, 
-2 łyżki oleju, 
-400 ml mleczka kokosowego, 
-1 łyżeczka soli,
-1 łyżeczka płatków chili, 
- sok z limonki/cytryny.

Umyć i osuszyć kolendrę. Posiekać i odstawić. Pokroić pierś kurczak na kawałki. Obrać imbir i czosnek. Drobno zetrzeć imbir i rozgnieść czosnek w prasce. Przenieść wszystko do miski, dodać curry, kurkumę i jogurt. Dobrze wymieszać i schłodzić 2 godziny w lodówce. 
Pokroić w kostkę ananasa i czerwoną paprykę. Cebulę pokroić w piórka, a orzeszki nerkowca w drobną kosteczkę. Rozgrzać olej na średnim ogniu. Dodać cebulę i czerwoną paprykę i smażyć ok. 5 minut. Następnie dodaje kurczaka z marynatą i dalej smażę. Ananas, mleko kokosowe, orzeszki nerkowca i przyprawy dodaję do smażonego kurczaka. Duszę wszystko 10 minut pod przykryciem. Podaję z ryżem i kolendrą. 



maja 18, 2019

009 Ra(m)ba(m)rba(m)r

009 Ra(m)ba(m)rba(m)r
Miesiąc Maj to miesiąc moich urodzin, a jak urodziny to i piekę i pichcę co nieco dobrego i słodkiego. Od dwóch lat nie używam już cukru albo ograniczam jego spożycie, więc i moje ciasta są raczej mało słodkie, bardziej owocowe i kwaskowate. 

Przyszedł czas na przedstawienie Wam wybornego przepisu na placek z rabarbarem i bezą. Będziecie potrzebować:

-1 kg rabarbaru,
-1 szklanka cukru,
-skórka z jednej pomarańczy (albo innego kwaskowego owocu),
-3 łyżki mąki ziemniaczanej.

Na ciasto kruche:
-25 dag mąka pszenna,
-5 łyżek zimnej wody,
-10 dag masła,
-3 sztuki żółtka,
-100 g drobnego cukru.

Beza: 
- 3 sztuki białka (ok. 120 g),
- 240 g drobnego cukru,
-szczypta soli,
-1 łyżka mąki ziemniaczanej.

Na początek zajmiemy się spodem ciasta. Do miski wsypujemy przesianą mąkę, cukier. Dodajemy żółtka, masło drobno pokrojone i wodę. Wszystko ucieramy. Blaszkę do tarty smarujemy masłem i wykładamy ciastem. Widelcem dziurkujemy spód, a następnie wkładamy na 30 minut do lodówki (nie będziecie musieli podpiekać spodu z papierem do pieczenia i obciążeniem). W czasie gdy ciasto odpoczywa w lodówce, zajmiemy się rabarbarem. Rabarbar myjemy, usuwamy końcówki, obieramy i kroimy w kostkę. Dodajemy do niego szklankę cukru i trzemy skórkę z jednej pomarańczy. Zostawiamy, aż wypuści sok, a później odcedzamy (sok możemy wykorzystać jako koncentrat do wody-staram się niczego nie marnować, a taka woda z sokiem z rabarbaru jest pyszna!). Dodajemy jeszcze 3 łyżki mąki ziemniaczanej i mieszamy. Piekarnik nastawiamy na 180 stopni C. Nasz spód podpiekamy 15 minut w nagrzanym piekarniku, następnie wyciągamy  i układamy rabarbar jako nadzienie. Znów wkładamy do pieca na czas, w którym będziemy przyrządzać bezę (ok. 15-20 minut). Białka ubijamy z cukrem i szczyptą soli na sztywną pianę, pod koniec ubijania dodajemy mąkę ziemniaczaną. Zmniejszamy temperaturę piekarnika do 110 stopni C i na górę rabarbaru przekładamy ubite białka, tworząc górki/chmurki z bezy. Pieczemy do uzyskania złotego koloru bezy. 

Ciasto jest pyszne. Nie za słodkie. Cierpkie w smaku. Z bezą komponuje się idealnie.

Korzystajcie!


maja 18, 2019

008 Ekspresowy deser

008 Ekspresowy deser
Dzisiaj przepis  na ekspresowy deser, który każdemu smakuje.

Potrzebujecie: 
-250 ml śmietanki 30%,
-1 łyżkę cukru pudru,
-ciasteczka felicjanki (z Biedronki) pokruszone,
-ulubione owoce: u mnie borówki i maliny,
-opcjonalnie pokruszona beza (o której zapomniałam).

Śmietankę, miskę, oraz widełki od miksera chłodzę w lodówce ok. 30 minut. Następnie na najwyższych obrotach miksuje śmietankę, a pod koniec dodaje łyżkę cukru pudru. Do pucharków przekładam warstwowo pokruszone ciasteczka/bezy, ubitą śmietankę i owoce. Schładzam przed podaniem w lodówce, a później wcinam, aż mi się uszy trzęsą! :) 

 


kwietnia 28, 2019

007 Po Hamerykańsku

007 Po Hamerykańsku
To Nasze ulubione naleśniki/pancake, które zawsze wychodzą bardzo puszyste. Bardzo je lubimy na słodko, ale również na słono (bez użycia cukru). Dzisiaj jednak będzie słodko i kalorycznie. 
Do przygotowania ok. 10 amerykańskich naleśników będziecie potrzebować:

 -3/4 szklanki mleka,
-2 łyżki białego octu,
-1 szklanka mąki, 
-2 łyżki cukru,
-szczypta soli,
-pół łyżeczki proszku do pieczenia i sody oczyszczonej,
-1 jajko,
-2 łyżki masła, roztopionego,
-olej.

Najpierw łącze mleko z octem i odstawiam na ok. 5 minut, by mleko "skwaśniało". W dużej misce łącze wszystkie sypkie produkty: mąkę, cukier, sól, proszek do pieczenia i sodę oczyszczoną. Do mleka z octem dodaje roztopione masło i jajko, a po chwili wlewam do suchych składników i miksuje na średnich obrotach do uzyskania konsystencji lejącej, ale nie rzadkiej. Rozgrzewam patelnię z niewielką ilością oleju i smażę naleśniki na złoty kolor. 

Dzisiejsze naleśniki podawałam z bitą śmietaną, bananami, syropem toffiee i kolorową posypką oraz bitą śmietaną i dżemem wiśniowym (od Michała), ale składniki dodatkowe mogą być dowolne od Waszych preferencji smakowych. 

Pozdrawiam Was cieplutko i do usłyszenia, wkrótce!


kwietnia 26, 2019

006 Suszone pomidory i makaron z rukolą

006 Suszone pomidory i makaron z rukolą
Dzisiaj zapraszam Was na ucztę po włosku. Danie z pesto z suszonych pomidorów z dodatkiem rukoli i parmezanu.
Ja minimalnie zmodyfikowałam pierwotny przepis i dodałam roszpunki, który w smaku zdecydowanie bardziej lubię :)
Do przygotowania dania dla 2 osób, potrzebujecie:

-200 g makaronu spaghetti
-100 g rukoli (roszpunki, szpinaku-do wyboru co lubicie)
-120 g suszonych pomidorów
-25 g pestek słonecznika (2,5 łyżki)
-30 g parmezanu 
-1 ząbek czosnku
-sok z połówki cytryny
-oliwa, sól i pieprz.

Pierwszym etapem jest uprażenie na suchej patelni pestek słonecznika. Następnie w blenderze umieszczacie sok z połowy cytryny, trochę parmezanu, suszone pomidory, uprażone pestki słonecznika, sól (nie przesadźcie!), pieprz i trochę oliwy. W miedzyczasie gotujemy wodę na makaron, a sam makaron gotujemy al dente. Na tej samej patelni, na której prażyliśmy słonecznik, przekładamy gotowe pesto z suszonych pomidorów oraz ugotowany i odcedzony makaron. Łączymy składniki, mieszając. Podajemy przystrojone rukolą i parmezanem. Jemy czym prędzej, bo takie dobre! :)

Oceniam na 5+ Pyszne, szybkie, tanie i łatwe do zrobienia!


kwietnia 24, 2019

005 Zdrowo i pożywnie

005 Zdrowo i pożywnie
Smaku cieciorki nie znałam, a że jest to dość popularna roślina i każdy o niej teraz mówi, postanowiłam zrobić zupę.
Osobiście z cieciorką się nie polubiliśmy ani ja, ani M. Jeśli to Wasze pierwsze podejście do tej rośliny to nie polecam. Jeśli zaś jesteście, fanami to zupa krem na pewno przypadnie, Wam do gustu. Według mojej oceny to 3/5. Michał uprzejmie mi doniósł, że osobiście bardziej lubi krem z kukurydzy i mam przestać kombinować ;) 

Potrzebujecie: 
300 g cieciorki (zalejcie wodą ponad i odstawcie na max. 10 godzin)
1 cebula
pół selera
1 korzeń pietruszki
olej
1 l bulionu warzywnego 
natka pietruszki
150 g makaronu 
sól, pieprz.


Ciecierzycę zalewamy wcześniej wodą i zostawiamy na max. 10 godzin. Ja o tym całkowicie zapomniałam, zalałam więc wodą i zostawiłam na ok. 5 godzin. Następnie odcedziłam, zalałam świeżą wodą i dodałam łyżeczkę sody oczyszczonej (szybciej zmięknie cieciorka). Gotowałam do miękkości. Odcedziłam. Cebulę, pietruszkę i korzeń selera pokroiłam w kostkę i podsmażyłam na łyżce oleju. Dodaje ciecierzycę i smażę ok. 2 min. Całość zlewam bulionem i gotuje 20 min. Zdejmuję z ognia, czekam, aż ostygnie, w międzyczasie gotuję makaron. Zupę blenduje, doprawiam solą i pieprzem. Podaje z makaronem i posypuję natką pietruszki. W konsystencji powinna wyjść bardziej lejąca. 

kwietnia 16, 2019

004 Po zbójecku czy węgiersku?

004 Po zbójecku czy węgiersku?
Gulasz to moje ulubione danie. Nie ukrywam, że robię najlepszy na świecie ;) Dziś zapraszam Was na gulasz w towarzystwie placków ziemniaczanych. No to Hej!

-60 dag mięsa wołowego/wieprzowego lub baraniny
-3 średnie cebule
-liść laurowy
-pieprz, sól
-sproszkowaną ostrą paprykę
-olej.

Mięso myję, osuszam i kroję w kostkę. Cebulę kroję w cienkie półplasterki. Mięso i cebulę obsmażam w rondlu na rozgrzanym oleju, potem podlewam wodą i duszę na małym ogniu pod przykrywką. Po jakimś czasie wrzucam liść laurowy, solę i dodaję pieprzu, oraz ostrej papryki. W miarę potrzeby podlewam odrobiną wody i duszę 40 minut (aż mięso będzie miękkie- sos zrobi się sam). 

Nie ukrywam, że najlepsze placki ziemniaczane są z tego przepisu i tu też Was odsyłam :) 



kwietnia 13, 2019

003 Najlepszy gulasz z kaszą!

003 Najlepszy gulasz z kaszą!

A więc potrzebujemy: 

-mięska do gulaszu (ja miałam szynki wieprzowe) 
-papryki czerwonej 
-200 g pieczarek 
-przypraw: soli, pieprzu, liść laurowy, ziele angielskie (2 kuleczki), papryka słodka i ostra. 
-cebulę.




Kroję mięso w kostkę, usuwając wszelkiego rodzaju żyłki, następnie w misce robię marynatę-olej, przyprawy (jakie macie pod ręką) i wrzucam tam mięsko na ok. 30 min. W międzyczasie kroję cebulę. Mięsko podsmażam w marynacie (nie dodaje już oleju) w garnku po 3 minutach dodaje cebulę, a 


 po 10 dolewam wody - ok. 2 szklanki daję łyżkę przyprawy do gulaszu, liść laurowy i 2 kulki ziela angielskiego. Duszę to godzinę na małym ogniu, po tym czasie dodaje pokrojoną czerwoną paprykę, marchewkę i pieczarki i dusze jeszcze 30 min do miękkości mięsa. Serwuję z kaszą i ogórkiem kiszonym :) 



czerwca 21, 2018

002 Najlepsza zupa krem z kukurydzy!

002 Najlepsza zupa krem z kukurydzy!
Cześć!

Dzisiaj przepis na najlepszą zupę krem z kukurydzy. Jest pikantna, aromatyczna, szybka, tania i pyszna!

Potrzebujecie:

  • 1 cebula
  • 1 strączek chilli (ja dodaje sproszkowanej przyprawy)
  • 1 ząbek czosnku
  • 2 puszki kukurydzy (ja dodaję jedną)
  • 1 l bulionu (równie dobrze może być z kostki)
  • 200 ml śmietany 12% (albo mniej-u mnie zawsze na oko)
  • 2 ziemniaki
  • 1 łyżka masła
  • 1 łyżka oleju
  • 1/2 łyżeczki suszonej kolendry
  • 1/2 łyżeczki czerwonej papryki
  • 1/2 łyżeczki kurkumy
  • 1 łyżeczka miodu
  • sól, pieprz do smaku

  1. Cebulę pokroić w kostkę, chilli w paseczki-bądź wsypać na oko (nie za dużo!), zeszklić na łyżce masła i oleju. Dodać paprykę i kurkumę, chwilę przesmażyć, żeby wydobył się aromat-wierzcie na słowo, zapach na całe mieszkanie, wierci w nosie.
  2. Dodać przeciśnięty przez praskę ząbek czosnku (jeśli nie macie, praski tak jak ja można, pokroić) oraz odcedzoną kukurydzę (ja dodaje razem z zalewą-lepiej smakuje), chwilę podsmażać. Następnie zalać połową bulionu i dodać pokrojone w kostkę ziemniaki. Gotować, aż do miękkości ziemniaków.
  3. Zupę zestawić z ognia, dodać pozostały bulion, śmietanę i suszoną kolendrę, zmiksować na krem.
  4. Przyprawić do smaku solą i pieprzem, ponownie postawić gazie i krótko zagotować.
  5. Propozycja przystrojenia: posypanie uprażonym popcornem :)

Tak wygląda po zblendowaniu... może nie zachęca wyglądowo, ale naprawdę jest warta grzechu! 
Jest to jedna z tych potraw, które często goszczą na naszym stole :)


Copyright © 2016 #sashkagotuje , Blogger