maja 27, 2019

011 Pielmieni

Dzisiaj przepis, który przyjechał do mnie aż z Ukrainy. Został minimalnie przeze mnie zmieniony, a dzisiaj nawet z Natalią i Dawidem spróbowaliśmy związać ciasto w "koszyczki" dzięki czemu zdecydowanie łatwiej się je. 

Do przygotowania  pielmieni potrzebujecie:
-40 dag przesianej mąki (ja zdecydowanie daję więcej ok. 80 dag),
-2 jajka (z wyparzoną skorupką),
-łyżeczka soli,
-1/2 szklanki ciepłej wody.

Farsz:
-20 dag wołowiny,
-20 dag wieprzowiny,
-2 cebule,
-pieprz, sól i mięta (świeża lub suszona),
-parę ząbków czosnku.


Najpierw przygotowujemy farsz. Mięso i obraną cebulę należy zmielić (albo użyć blendera). Doprawiamy solą, pieprzem, przeciśniętym przez praskę czosnkiem i miętą. 
Ciasto: na stolnicy (przygotowanym blacie) zagniatamy ciasto z podanych składników. Powinno być jędrne i nie kleić się do rąk. Odstawiamy na 10 minut, żeby ciasto sobie odpoczęło i my przy okazji też, można się w trakcie namachać ;) 
Następnie rozwałkować na cienki placek, szklanką wykrawać krążki. Na środek nakładamy farsz i zlepiamy-sugerując się filmikiem z YouTube. Zagotować posoloną wodę, wrzucać do niej pielmieni, przemieszać drewnianą łyżką, żeby się nie skleiły. Gdy wyjdą na powierzchnię, a ciasto się troszkę zmarszczy, są gotowe. Super smakują ze śmietaną wymieszaną z pieprzem i miętą. 




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Fajnie, że tu jesteś! Odezwij się... będzie mi bardzo miło !

Copyright © 2016 #sashkagotuje , Blogger